Do tych klientów wyślij e-maila. Wrócą i kupią

Interaktywnie.com, 05.06.2014r. Autor: Wojciech Szymański.

Remarketing stał się symbolem renesansu dla całej komunikacji i marketingu poprzez e-mail. Pytania i kwestie dyskusyjne pojawiają się dochodząc do szczegółów. Na przykład co zrobić, jeśli użytkownik nie wykona pożądanej czynności? Czy wysłać kolejne przypomnienie? A może zaproponować rabat? Po jakim czasie wysyłać komunikaty i jak je łączyć z innymi formami marketingu?


Zanim jednak skupię się na na najciekawszych przykładach e-mail remarketingu, to najpierw kilka słów o samej idei, która ogólnie jest bardzo prosta. Należy wysyłać e-maila do tych użytkowników, którzy:

  • dodali produkt do koszyka, ale nie dokończyli zakupów
  • kupili jakiś produkt i ukazało się jego uaktualnienie

Jak to robić najlepiej? Oto przykłady.


Produkty, które muszą być kupowane regularnie

Idealnym przykładem są szkła kontaktowe i remarketing prowadzony przez sklep Feelgoodcontacts.com. Ten sklep analizuje kiedy klientom kończą się kupione wcześniej soczewki kontaktowe i automatycznie wysyła komunikat. Tym, co odróżnia tą formę reklamy od tradycyjnej wysyłki e-mailingu jest to, że komunikat trafia tylko do konkretnych osób na podstawie ich wcześniejszych czynności (zakupów) w sklepie.

Istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że jeśli klient był zadowolony z wcześniejszej obsługi to skorzysta z oferty sklepu ponownie. Pamiętajmy, o tym, że w dzisiejszych czasach e-sklepy mogą konkurować albo ceną (i tutaj mam na myśli głównie porównywarki cen) albo właśnie taką formą dawania klientowi dodatkowej wartości.

W przypadku Feelgoodcontacts.com klient otrzymuje czytelnego e-mail, w którym wystarczy kliknięcie w jeden odnośnik, aby błyskawicznie przejść do koszyka. Całość odbywa się zgodnie z zasadą nie każ mi myśleć. Czas od otrzymania e-maila do finalizacji transakcji może być krótszy niż dwie minuty. Kampania remarketingu realizowana przez wspomniany sklep z soczewkami idealnie wkomponowuje się potrzeby dzisiejszego e-konsumenta.


Duże sklepy

Jednym z dużych sklepów internetowych wykorzystujących e-mail remarketing jest S&S Worldwide. System opracowany przez sklep automatycznie wysyła przypomnienie o porzuceniu koszyka do potencjalnego klienta. Zauważyć też można, że firma testuje różne wyglądy rozsyłanych komunikatów - zapewne przeprowadza testy i identyfikuje optymalne dla poszczególnych segmentów formy.

Dodatkowo ten sklep w bardzo ciekawy sposób rozpoznaje adresy e-mail niezalogowanych, a nawet niezarejestrowanych osób przeglądających witrynę. Jeśli otrzymali e-mail promocyjny i kliknęli w zamieszczony w nim link sklep dysponuje parametrem w adresie URL, a następnie tworzy ciasteczko po którym następuje identyfikacja przy kolejnych wizytach.

Z całą pewnością osoba, która przeszła z ogólnego e-mailingu na stronę sklepu i nawet od niechcenia przeglądnęła kilka produktów zdziwi się otrzymując po kilku dniach bardzo indywidualną wiadomość. Natomiast sam sposób na identyfikowanie użytkowników uważam za bardzo trafiony. Jedynym minusem jest konieczność przeprowadzenia sporej ilości ogólnych kampanii e-mailingowych.

Marketorom ze wspomnianego sklepu mogę doradzić, aby mniej jawnie i z mniejszą ilością szczegółów opowiadali o wypracowanym modelu remarketingu. W sieci można znaleźć sporo wywiadów, które bez wątpienia mogą być wykorzystane przez konkurencję jako inspirację - no chyba, ze to celowe działania PR-owe.


Nawet e-kwiaciarnie mogą korzystać z remarketingu

Doskonałym przykładem jest ProFlowers (http://www.proflowers.com). Ta kwiaciarnia wysyła e-maile do zarejestrowanych użytkowników, którzy porzucili koszyk.

Z całą pewnością marketerzy tego sklepu zasługują na pochwałę ze względu na wdrożenie takiej formy marketingu przy jednak specyficznym produkcie.


Moda w Polsce

Niestety w Polsce zainteresowanie tą formą marketingu jest jeszcze znikome. Jest jednak sklep, który można pochwalić - Willsoor. Wszyscy zarejestrowani użytkownicy, którzy nie dokończyli swoich zakupów mogą liczyć na przypomnienie.

Zdecydowanym plusem jest również prosta forma e-maila i jasny przekaz - kliknij w link i dokończ zamówienie. Warto zwrócić również uwagę, że sklepowy koszyk nie jest czyszczony wraz z wygaśnięciem sesji, ale pozostaje zapisany na koncie użytkownika - dzięki temu nie ma konieczności ponownego dodawania produktów do koszyka i przechodzeniu przez cały proces zakupów od początku. Póki co jest to jedyny sklep w Polsce, który tak jasno i wprost komunikuje o prowadzeniu takiej formy e-marketingu.


Autor
 

Wojciech Szymański
Od 2014 Prezes Zarządu agencji e-marketingowej Ideo Force Sp. z o.o.. Od 2013 roku dyrektor Działu Marketingu Internetowego w agencji interaktywnej Ideo Sp. z o.o., gdzie nadzoruje pracami działu, wyznacza jego cele i odpowiada za wyniki finansowe, a także dalszy rozwój. Wcześniej przez 6 lat kierownik Działu Promocji w Wyszukiwarkach w tej samej agencji. W firmie oprócz koordynowania pracą zespołu przygotowuje strategie marketingowe, strategie e-PR oraz plany media relations z wykorzystaniem internetu.

Prowadzi zajęcia na studiach licencjackich, inżynierskich oraz magisterskich Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie – najlepiej ocenianej uczelni w Polsce południowej wg Rankingu Niepublicznych Uczelni Magisterskich 2013, przygotowanym przez Perspektywy i Rzeczpospolitą.

Publikacja:
Interaktywnie.com, 05.06.2014

Co możemy dla Ciebie zrobić?

×

Klienci o nas