Świąteczne strojenie Internetu…

Przegląd finansowy, Bankier.pl 5 (12) 3 luty 2008. Autor: Łukasz Szymański.

Minął już okres świąteczno-sylwestrowy, z wystaw sklepów zniknęły misternie przygotowywane od listopada świąteczne dekoracje. Za sobą mamy również męczący okres przygotowań, świętowania i wypoczynku. Nasze portfele znów napełniają się gotówką tak skutecznie wydawaną na liczne prezenty dla rodziny i znajomych. Zapominamy również o wielu promocjach, z których skorzystaliśmy bardziej lub mniej świadomie. Ale czy rzeczywiście wszyscy mają powody do dumy? Czy skorzystali z okazji do promocji własnej marki?

Internet dostarcza wielu narzędzi ułatwiających funkcjonowanie na rynku. Wykorzystanie go zarówno do bieżącej jak i okazjonalnej promocji firmy jest zdecydowanie tańsze od innych form reklamy masowej. Niejako naturalną wydaje się chęć wykorzystania internetu  w codziennych relacjach z klientami, informowaniu ich o ważnych wydarzeniach, oraz wspólnym z nimi świętowaniu. Większość serwisów WWW wdrażana jest w oparciu o systemy CMS. Nie stanowi problemu codzienna aktualizacja treści, ani uruchomienie serwisów dodatkowych - okazjonalnych.

W okresie przedświątecznym, wypełnionym zawsze dobrym humorem, gorączką przedświątecznych zakupów, oraz planowania spotkań z rodziną i znajomymi, wszyscy sprzedawcy prześcigają się w pomysłach na zachęcanie klientów do dokonywania zakupów. Wystawy sklepowe już w listopadzie zaczynają przypominać o szybko zbliżających się świętach. W tym samym czasie na rynku finansowym pojawia się masa całkiem nowych lub jedynie przepakowanych w świąteczny nastrój ofert kredytowych. Ofert, o których należy poinformować potencjalnych klientów. Ale czy oprócz kilku ofert specjalnych nie warto byłoby zmienić charakteru serwisu na bardziej świąteczny? Można oczywiście pójść dalej i zaproponować klientom zabawę na dedykowanym serwisie świątecznym. Najlepiej oczywiście, jeśli uda się połączyć zabawę z możliwością zdobycia przez klientów nagród - prezentów. Pokazujemy w ten sposób, że nie tylko chcemy wpłynąć na ich dobry świąteczny nastrój, ale również umożliwiamy im aktywne w nim uczestnictwo.

Przedsiębiorstwa dotyka w okresie świątecznym i sylwestrowym fala urlopów i dni wolnych. Większość z analizowanych przez nas banków ograniczyła swe działania internetowe jedynie do poinformowania za pośrednictwem serwisów WWW o zmienionych godzinach swojej pracy oraz terminach realizacji transakcji. Wydawać by się mogło, że to o wiele za mało - jednakże znaleźliśmy banki, które nie zrobiły nawet tyle.

mBank - największy bank internetowy w Polsce w okresie świąteczno-sylwestrowym stanął na wysokości zadania – zmienił delikatnie swój wygląd, oraz zaproponował swoim klientom dodatkowe usługi. Kredyt gotówkowy – „Świąteczna gotówka”, oraz kredyt odnawialny, oferowane w świątecznym opakowaniu zachęcały do udziału w gorączce zakupowej. Na okres ten nałożył się również początek akcji mKlienci Dzieciom, której celem jest zbieranie środków na wspieranie fundacji, które z mBankiem współpracują.

Bank Millenium zaoferował swoim klientom - poza szybką pożyczką świąteczną - również promocję „Mikołaj zapuka dwa razy!”, w której posiadacze kart kredytowych mogli wygrać nawet 20 000 PLN. Był to również jedyny bank, który wprost na stronie głównej złożył odwiedzającym życzenia Świąteczno-Noworoczne.

Najbardziej zaskoczył nas MultiBank, który w ramach promocji MultiPasażu stworzył odrębny serwis Świąteczny. Użytkownicy mogli za jego pośrednictwem wysłać karty Świąteczne dla swoich bliskich i znajomych, upiększając je własnoręcznie zaprojektowanymi choinkami. Dodatkowym atutem przemawiającym za korzystaniem z tego serwisu był konkurs, w ramach którego w serwisie pod choinkami można było znaleźć prezenty – codziennie inną promocję na zakupy w MultiPasażu. Tak dalekie wyjście naprzeciw oczekiwaniom konsumentów stosuje niewiele firm, dlatego fakt przygotowania takiego serwisu zasługuje na wyróżnienie.

Można odnieść wrażenie, że internet – mimo wzrastającej ilości użytkowników będących targetem banków – nie jest jeszcze poważnie traktowany jako narzędzie codziennej promocji. Zbierając materiały do analizy wcieliliśmy się w rolę internauty, który pobieżnie przegląda serwisy, nie zagłębiając się w ich najskrytsze zakamarki. Możliwe więc, że nie zauważyliśmy części działań promocyjnych. Świadczy to jednakże o tym, że przeciętny internauta najprawdopodobniej również ich nie zauważył. Pozostaje nam jedynie zadać sobie pytanie – czym banki zaskoczą nas w kolejne święta, które zbliżają się coraz większymi krokami?


Autor
 

Łukasz Szymański
Z branżą związany od 2003 r. Doświadczenie zdobywał projektując serwisy internetowe jako freelancer. Od 2006 r. pracuje w firmie Ideo Sp. z o.o., która łączy kompetencje Agencji Interaktywnej i Internet Software House. Początkowo kierował projektami, obecnie odpowiada za kontakty z klientami i budowanie kompleksowych strategii związanych z obecnością firm w Internecie. Pozwala mu to często zastanawiać się „co by było gdyby…” w internetowej rzeczywistości. Członek Zarządu VII oraz VIII Kongresu PR. Trochę szkoli, trochę mówi, trochę też pisze na temat szeroko pojętego „bycia marek” on-line. Brał udział w projektach realizowanych m.in. dla: Raiffeisen Bank Polska S.A., Nestlé Polska S.A., D-LINK Europe Ltd., BPH TFI S.A., Commercial Union PTE S.A.

Publikacja:
Przegląd finansowy, Bankier.pl 5 (12) 3 luty 2008.

Co możemy dla Ciebie zrobić?

×

Klienci o nas